piątek, 19 sierpnia 2016

Proste, ale efektowne

Hejka! 
Witam was bardzo serdecznie w kolejnym poście. Ostatnio trochę zaniedbałam wpisy dotyczące paznokci i ogólnie same malowanie ich. Jednak teraz mam więcej wolnego czasu i postaram się to nadrobić. 
Dziś przychodzę do was z propozycją, która moim zdaniem nada się zarówno do noszenia na co dzień jak i na bardziej oficjalne wyjścia. Jest bardzo prosta w wykonaniu, a zarazem prezentuje się bardzo efektownie.



Do zrobienia takich paznokci też nie potrzeba zbyt wiele. Wystarczy po prostu lakier i najprostsze naklejki. W moim przypadku sprawdził się szary lakier i białe kwiatki. Z racji tego, że są wakacje możecie użyć bardziej efektownych kolorów. To już kwestia wyobraźni. Mi akurat przypadł do gustu taki, a nie inny styl.



Co do lakieru, którego używałam to nie mam jednego wybranego. Nie mogłam się zdecydować jaki odcień wybrać, więc stworzyłam swój własny. Do jego wykonania użyłam lakierów z safari - czarnego i białego.


Na dzisiaj to już wszystko. Mam nadzieję, że post wam się spodobał. Do zobaczenia wkrótce.



wtorek, 2 sierpnia 2016

LBA #2

Hejka! 
Witam was bardzo serdecznie w kolejnym poście. Jak pewnie widzicie po tytule otrzymałam kolejną nominację do LBA. Nie ukrywam, że miałam nieco inne plany na ten post, jednak zawsze przecież można połączyć przyjemne z pożytecznym. Już wam tłumaczę o co chodzi. 
Pod poprzednim wpisem zapytałam was czy chcielibyście abym dodawała więcej fotograficznych postów. Oczywiście zostałam zalana masą pozytywnych komentarzy, dlatego też dziś miały ukazać się kolejne zdjęcia. 
Jak tak teraz sobie myślę to wydaje mi się, że ta nominacja mi z nieba spadła, bo zdjęcia zdjęciami, ale wypadałobym dodać też coś od siebie, więc postanowiłam połączyć ten dość długo wyczekiwany post fotograficzny z nominacją. 
Mam nadzieję, że wam się spodoba i tak jak poprzednio dostanę od was przemiłe wiadomości zwrotne. Żeby nie przepisywać już pytań i po raz setny się nie powtarzać wstawię wam poniżej screena z bloga dziewczyny, która mnie nominowała. Zapraszam, więc do lektury.

1. Właściwie jestem już po wakacjach. Co najwyżej może uda mi się jeszcze wyskoczyć w tym roku na parę dni do Rzymu, ale to nic pewnego. Podobne pytanie dostałam pod poprzednią nominacją, więc jeśli jesteście ciekawi jak spędziłam tegoroczne wakacje to zapraszam niżej.


2. Również pytanie, które znajduje się niżej, ale dodam jeszcze (bo ostatnio jakoś mi wyleciało z głowy), że bardzo lubię grać na pianinie.

3. Jak ktoś mi mówi, żebym posprzątała pokój albo przeprosiła Pycha (to mój brat jakby co) za coś czego nie zrobiłam (tak jest młodszy i zawsze to mi się dostaje).


4. Musiałabym chwilę pomyśleć, ale to nie byłoby raczej jedno zdanie tylko cały wykład. To co mi w tej chwili przychodzi do głowy to: zamiast migowego ucz się niderlandzkiego. Tak to chyba najbardziej. 

5. Jest dużo takich rzeczy i mam wrażenie, że z każdym daniem jest ich coraz więcej :( .

6. Blogi (moje i te, które czytam) i portale społecznościowe.


7. Aktualnie nie ma takiego miejsca, bo kilka dni temu je odwiedziłam.


8. Z życia, a jeżeli chodzi o paznokcie i make up to z własnego doświadczenia. Krótko mówiąc inspirują mnie moje błędy i chęć zmiany. 

9. Wydaje mi się, że brak czasu. Chociaż w okolicach marca nie miałam jak to się mówi "weny", ale to tylko jednorazowo.

10. Na to pytanie odpisywałam już pod poprzednią nominacją, więc nie ma sensu tego powielać. Jak ktoś jest ciekawy to jest to dosłownie dwa post niżej.

11. Jak wiecie albo nie mój blog miał już kilka nazw. Na początku nazwa wzięła się po prostu od mojego imienia, a właściwie imion (angelikajoanna.blogspot.com) później dodałam jeszcze myślnik (angelika-joanna.blogspot.com). W końcu pomyślałam sobie, że stać mnie na coś więcej, więc próbowałam wymyślić coś po angielsku. Pytałam się moich przyjaciółek co znaczy to, co znaczy tamto (tak nie umiem angielskiego) i w końcu wyszło AllMyNails.


Tym miłym akcentem kończę dzisiejszy post. Mam nadzieję, że się podobało i zostaniecie ze mną na dłużej. 
Papa!

niedziela, 19 czerwca 2016

Wizyta w Arboretum

Hejka!
Witam was bardzo serdecznie w kolejnym poście. Dosyć długo zastanawiałam się o czym, by tu napisać. W głowie miałam po prostu z milion pomysłów, jednak szybko się ogarnęłam i postanowiłam, że zrobię post fotograficzny. Wcześniej na moim blogu nie pojawiały się wpisy tego typu, dlatego też myślę, że taka mała odmiana dobrze zrobi nam wszystkim.
Jak pewnie widzicie po tytule zdjęcia będą z Arboretum w Wojsławicach, w którym miałam przyjemność być kilka dni temu. Nie chcę już za bardzo przedłużać, ale mam do was takie małe pytanko. Oprócz zdjęć, które za chwilę zobaczycie mam też wiele innych, ponieważ interesuję się fotografowanie przyrody (głównie kwiatów, ale nie tylko), stąd też moje pytanie: czy chcielibyście więcej takich postów? Jeśli tak to napiszcie pod spodem w komentarzu na pewno się odniosę do każdego. 









I jeszcze taki samotnik z mojego ogródka. Nie mogłam się powstrzymać, żeby go nie dodać.


Na dzisiaj to już wszystko. Zdjęcia były robione telefonem komórkowym, ale wydaje mi się, że i tak świetnie wyszły. Jeszcze raz przypominam o pytaniu, które znajduje się powyżej i do zobaczenia w kolejnym poście. 
Papa!



sobota, 4 czerwca 2016

Liebster Blog Award

Hejka!
Witam was bardzo serdecznie w kolejnym poście. 
Właśnie zostałam nominowana do Liebster Blog Award. Bardzo się cieszę z tego powodu, ponieważ jest to moja pierwsza nominacja. Nominację dostałam od tej dziewczyny: urodowoimodowo2002.blogspot.com nie przedłużając już za bardzo zacznę odpowiadać na pytania.


1. Dlaczego postanowiłaś pisać bloga?
Pierwsze plany założenia bloga przyszły mi do głowy, gdy dowiedziałam się, że moja przyjaciółka z klasy też pisze. Po jakimś czasie, gdy malowałam sobie paznokcie nagle wpadł mi do głowy pewien pomysł. Chciałam po prostu dzielić się moimi pomysłami z innymi i tak się właśnie zaczęło.

2. Czy cierpisz czasami na „niemoc twórczą” i jak ją zwalczasz?
Wydaje mi się, że nie. Czasem jest tak, że nie mogę napisać posta, ale wynika to raczej z tego, że albo nie mam czasu, albo mi się nie chce, albo po prostu nie mam dostępu do neta. Jak na razie to mam mnóstwo pomysłów na kolejne wpisy i mam nadzieje, że tak zostanie.

3. Kto jest twoim autorytetem i za co go cenisz?
Póki co nikt … :(

4. Co chciałabyś w sobie zmienić?
To trudne pytanie, ale myślę, że chciałabym być bardziej pewna siebie i przestać się bać wszystkich dookoła.

5. Czy masz już plany na przyszłość?
Niby tak, ale wiecie jak to jest w tym wieku. Co chwilę wpada mi do głowy nowy pomysł na życie i co chwilę wszystko się zmienia. Póki co mam jeszcze trochę czasu do namysłu.

6. Jacy ludzie Cię denerwują?
Denerwują mnie ludzie, którzy jak są  „przy tobie” to udają najlepszego przyjaciela, a jak przychodzi co do czego to cię obgadują i takie tam.

7. Jakie masz plany na wakacje?
Takie wstępne plany (bo jeszcze zostało trochę czasu) to na pewno pojedziemy z mamą do Taty, czyli do Bornego (jakby coś to nie wiem jak to się odmienia) i jak przełamię swój strach to pojadę jeszcze na kolonię do Bułgarii – to moja pierwsza, więc trochę się waham.

8. Jakie cechy charakteru najbardziej cenisz u ludzi?
Szczerość – to chyba najbardziej (oczywiście mówimy to o takich normalnych ludziach, z którymi nie jestem w jakiś sposób związana).

9. Czy jesteś osobą tolerancyjną?
Tak, jestem.

10. Gdybyś wiedziała, że dzisiaj jest koniec świata jakbyś go spędziła?
Wydaje mi się, że robiłabym rzeczy, których wcześniej nie próbowałam, a chciałabym spróbować.

11. Czy masz jakąś pasję lub hobby?
Teraz obecnie nie … wiem, że to głupio zabrzmi, ale od jakiegoś czasu chcę zmienić trochę siebie i swoje zainteresowania, ale do niedawna interesowałam się (to była wręcz moja pasja) kulturą wschodnią.

Mam nadzieję, że post wam się spodobał i zostaniecie ze mną na dłużej.

Papa!

sobota, 9 kwietnia 2016

Kolejny haul zakupowy

Hejka!
Dziś jak pewnie widzicie po tytule mam dla was kolejny haul zakupowy!
Jakoś tydzień temu wzięło mnie na sprzątanie moich kosmetyków i lakierów. Podczas tych porządków uświadomiłam sobie, że kończy mi się kilka lakierów, że gdzieś zgubiłam moją kredkę do oczu i takie tam inne ... . 
Postanowiłam, więc wybrać się do sklepu, żeby uzupełnić braki ... .
No, ale jak to ja ... gdy już weszłam na dział z kosmetykami to po prostu nie mogłam się oprzeć. Tyle tam było pięknych rzeczy, że postanowiłam je po prostu kupić. Oczywiście starałam się powstrzymać i ograniczyć zakupy chociaż do połowy, ale pewnie wiecie, że to nie jest takie łatwe.
Chociaż są też tego plusy: przez jakiś czas moi rodzice mają ze mną spokój no, a wy macie kolejny post, więc nie ma na co narzekać. 
Nie przedłużając pokarzę wam co udało mi się zdobyć ... .


Zacznijmy od lakierów ... .


Tu szczególną uwagę zwrócę zwłaszcza na te dwa lakiery, ponieważ mają one taki jakby "metaliczny" efekt. Na zdjęciu może nie jest to aż tak dobrze widoczne, ale po pomalowaniu paznokcie są właśnie takie jak opakowanie. 
Kiedyś na pewno zrobię wam osobny post o tych lakierach i opowiem coś więcej.


A tak się prezentują wszystkie lakiery. Wiem, że nie pasują do siebie kolorystycznie, ale zależało mi na tym, żeby pokazać wam efekt od razu i nie zmywać co chwilę paznokci tylko po tym by zrobić nowe zdjęcie :-).


(oczywiście co do tych ozdóbek, zwłaszcza w podwójnych lakierach to lepszy efekt uzyskacie jak pomalujecie paznokcie dwa razy, ja niestety pomalowałam raz)

Kolejną rzeczą, którą kupiłam jest kuferek z kosmetykami.
Właściwie to nawet nie przyszło mi do głowy, żeby go brać. To akurat zaproponował mi mój tata, 
a ja oczywiście nie protestowałam. 


Reszta to już same podstawowe rzeczy takie jak korektor czy kredka do oczu, więc myślę, że nie ma sensu tego pokazywać. Poza kosmetykami i lakierami kupiłam jeszcze kilka sukienek i koszulek, ale o tym zrobię jakiś osobny post ze stylizacjami.
Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że wam się podobało i zostaniecie ze mną na dłużej. 
Papa!



niedziela, 3 kwietnia 2016

Moja przygoda z rysowaniem #3

Hejka!
Witam was bardzo serdecznie w bardzo dłuuugo wyczekiwanym poście! 
Mianowicie mam na myśli kolejny wpis o "mojej przygodzie z rysowaniem".
Chciałam post ten napisać już jakieś kilka tygodni temu, ale jak pewnie wiecie w tym czasie dość dużo się wydarzyło i były ważniejsze tematy, o których chciałam pisać. 
No, ale teraz już tu jestem, więc nie przedłużając zapraszam was do oglądania moich prac. 

Pierwsze co chciałabym wam dzisiaj pokazać to moje pierwsze drzewo.
Tak jak większość moich pierwszych rysunków rysowałam je z książki, którą pewnie już znacie, bo nie raz pokazywałam ją w poprzednich postach z tej serii.


Tu dla porównania z oryginałem.


Kolejny obrazek to mój pierwszy pejzaż. Może nie wyszedł mi on zbyt pięknie, ale myślę, że jak na pierwszy raz to wygląda całkiem przyzwoicie. 


Mam nadzieję, że dzisiejszy dość krótki post wam się spodobał i zostaniecie ze mną na dłużej.
Teraz już na sam koniec mam dla was informację dotyczącą właśnie tej serii. Nie wiem kiedy pojawi się kolejny post o rysowaniu i czy w ogóle się pojawi, bo póki co to pokazałam wam już wszystkie moje rysunki. Oczywiście jeżeli uda mi się narysować coś nowego to niezwłocznie o tym napiszę, ale to raczej nie nastąpi zbyt szybko, bo wiadomo do tego potrzebny jest czas, którego ja nie mam za wiele .. .
Na dzisiaj to tyle, do zobaczenia w kolejnym poście!
Papa!







niedziela, 27 marca 2016

Święta w Branst

Hejka!
Witam was bardzo serdecznie w tym wielkanocnym poście. Wiem, że obiecałam wam napisać kolejną część "mojej przygody z rysowaniem", ale jak zwykle nastąpiła mała zmiana planów, a mianowicie w tym roku postanowiliśmy święta spędzić z całą rodziną i wybraliśmy się właśnie w tym celu do Branst (jakby ktoś nie wiedział to jest to mała miejscowość niedaleko Brukseli).
Chcę o tym napisać, bo wydaje mi się, że fajnie jest poczytać o tym jak inni ludzie spędzają święta. Chodzi mi o to, że tu w Belgii są zupełnie inne zwyczaje i tradycje przynajmniej tak mi się wydaje.
 
 
Zacznijmy może od samego wystroju ... .
Gdzie byście nie poszli wszędzie są postawione świąteczne zajączki. Wszystkie mają taki sam kształt, ale zupełnie inaczej wyglądają. Niektóre są po prostu zwyczajną abstrakcją, ale to zdecydowana mniejszość. Generalnie są one ubrane i umalowane, by "promować" jakieś miejsce np. przed jubilerem będzie ustawiony zajączek, który ma na sobie bransoletki i łańcuszki, przed optykiem będzie zajączek w okularach itd.
Zaraz pokażę wam kilka zdjęć.







  przed przychodnią



           przed sklepem budowlanym


















przed salonem kosmetycznym



przed fryturą













Kolejną sprawą są różnego rodzaju parady i zabawy świąteczne, ale wydaje mi się, że w Polsce jest tak samo, więc nie ma tu za bardzo o czym pisać.
Bardzo podobają mi się tutaj świąteczne ciasta i słodycze. Niby wszędzie jest tak samo zarówno tu jak i w Polsce, ale Belgowie słyną z dwóch podstawowych rzeczy: z pysznej czekolady i z frytury (no i jeszcze z małż, ale to nie jest teraz istotne).
Dlatego też wszystkie rzeczy są tu bardzo ładne i oczywiście pyszne. Każde jajko jest robione z taką samą precyzją i dokładnością.


Kolejną rzeczą, może dość dziwną dla Polaków może być to, że tu ludzie nie chodzą do kościoła by święcić jajka, czy po prostu chodzić na Wielki Czwartek, Piątek, Sobotę. Pewnie w większych miastach nadal się tak robi, ale w takim miasteczku jak Branst tego po prostu nie ma.
Ludzie stawiają tu przed kościołem nawet takie zające i nikomu to nie przeszkadza.

 
To jest tutaj tradycją ... .

Mam nadzieję, że dzisiejszy wielkanocny post wam się spodobał i zostaniecie ze mną na dłużej.
Jak zwykle zachęcam was do zadawania pytań w zakładce "pytania od czytelników", bo mam zamiar zrobić niedługo Q&A.
Na dzisiaj to tyle.
Papa!

środa, 16 marca 2016

EuroWeek - relacje z obozu

Hejka!
Witam was bardzo serdecznie po dość długiej nieobecności. 
Zaraz wam wyjaśnię dlaczego mnie tu tak długo nie było. Otóż od niedzieli jestem na obozie, a wiecie pewnie jak to jest ... . 
Chcecie napisać posta, ale tu trzeba się spakować, pojechać na zakupy jeszcze okazuje się, że nie macie połowy rzeczy, więc to wszystko się przedłuża itd.
Poza tym, gdy już jesteście na miejscu okazuje się, że cały dzień macie zawalony zajęciami i nie macie nawet czasu, by włączyć laptopa.
U mnie jest dokładnie to samo ... .
Na samym początku chciałam wam dodać kolejny post o mojej przygodzie z rysowaniem, ale stwierdziłam, że to może poczekać, a korzystając z okazji napiszę wam coś o naszym obozie. 

Jesteśmy tu już od niedzieli, zdążyliśmy się już zaklimatyzować, ale niestety jutro wyjeżdżamy. W ogóle to wy pewnie nie wiecie, że jestem tu z koleżankami ze szkoły (a nawet jeżeli wiecie to raczej nie wydaje mi się, żebyście je znały), więc zaraz wstawię wam jakieś zdjęcia.


(oczywiście było nas tam więcej, ale piszę ten post na telefonie a tu ciężko się dodaje zdjęcia, więc na razie jest tyle).
A no i jest tu z nami jeszcze Dominik (niestety nie mam jego zdjęcia, żeby wam pokazać).
Teraz pokaże wam kilka naszych zdjęć i nasz widok z okna.


Tuż za oknem mieliśmy strumyk, który spływał z wodospadu.


Tu wygrzebałam jeszcze jedno zdjęcie z dopiskiem mojej kochanej przyjaciółki Julki.


A no i jeszcze najlepsze: filmik, który mieliśmy zrobić podczas zajęć. Chodziło o to by zrobić taki jakby "teledysk" do wybranych piosenek.
Warte obejrzenia, nie pożałujecie!!!!!!

video

Na dzisiaj to wszystko. 
Mam nadzieję, że wam się podobało i zostaniecie ze mną na dłużej. Ogólnie post był pisany tydzień temu, ale miałam tak zawalony tydzień, że nie dałam rady go opublikować wcześniej, dlatego też nie zdziwcie się jeżeli w niektórych miejscach jest coś napisane w czasie teraźniejszym. 
Do zobaczenia w kolejnym poście (jeżeli nic się nie zmieni to będzie to post o rysowaniu). 
Papa! 

środa, 24 lutego 2016

Pomysł na krótkie paznokcie #3

Hejka!
Dziś przychodzę do was z kolejnym pomysłem na krótkie paznokcie. 
Zanim zacznę chciałabym wam powiedzieć, że szczerze nie polecam stosować tej metody na krótkich paznokciach, bo nie ma wtedy aż tak fajnego efektu jak na paznokciach długich. 
Mianowicie napiszę wam dzisiaj o wykorzystaniu srebrnej folii.
Od razu mówię, że takie cuda wykonywałam po raz pierwszy dlatego też nie wyszły mi one najlepiej. Myślę, że jakbym jeszcze trochę poćwiczyła i miała dłuższe paznokcie to wyszłoby to o wiele lepiej. Jednak nie mam na co narzekać, bo jak na pierwszy raz to uważam, że jest po prostu super.
Zresztą sami oceńcie ...... .   


Nie dałam niestety rady nakleić tej folii na wszystkie paznokcie, bo jest to dość pracochłonne, a ja jak zwykle nie mam na nic czasu. :-)
Poza tym już po naklejeniu jednego kawałka wiedziałam, że nie będzie to zbyt piękne, więc po prostu nie widziałam sensu dalszego robienia. 


Kolejne paznokcie i kolejne wykorzystanie folii. Powiem wam, że te paznokcie pomalowałam już w zeszły poniedziałek !!! 
Jednak jak się pewnie domyślacie nie miałam czasu, żeby regularnie dodawać posty. Na szczęście zdążyłam zrobić zdjęcia, bo zazwyczaj robię je w dniu, w którym dodaję post. Coś mnie wtedy podkusiło i wzięło na robienie zdjęć. Teraz wiem, że to była dobra decyzja! 

  

Tu postawiłam nie na całe paznokcie tylko na ich "skośną" połowę. Tak jak poprzednim razem nie naklejałam folii na wszystkie paznokcie, bo już na początku zaczęło mi nie wychodzić i dalej po prostu nie robiłam.
Gdy już wszystko ponaklejałam stwierdziłam, że jest na tych paznokciach trochę pusto i postanowiłam domalować jeszcze jakieś tematyczne wzorki lakierem.  
Całość prezentuje się w ten sposób. 


Co do samego posta to myślę, że był to ostatni post z serii, o krótkich paznokciach. Mam nadzieję, że post jak i cała ta seria wam się podobała i zostaniecie na dłużej. 
Na dzisiaj to tyle! Papa!


sobota, 20 lutego 2016

Haul zakupowy

Hejka! 
Dziś mam dla was ten "specjalny" post o którym wcześniej wspominałam. Nie wiem w sumie dlaczego napisałam, że będzie to coś specjalnego. Wydaje mi się, że po prostu byłam tym wtedy zachwycona. Nie przedłużając powiem wam o co chodzi. Mianowicie mam dziś dla was haul zakupowy. Większość tych rzeczy zamówiłam na allegro, ale nie wszystkie. Niektóre kupiłam wczoraj w zwykłych sklepach takich jak np. biedronka. :-)
Przy okazji nie byłabym sobą gdybym nie napisała do każdego produktu krótkiej recenzji. Życzę miłego czytania.
Oto co udało mi się kupić w tym tygodniu ...... . 


Zacznijmy może od czegoś co jest na moim blogu chyba najważniejsze. Mam oczywiście na myśli lakiery do paznokci. Dwa pierwsze (od lewej) kupiłam w jakiejś drogerii. Muszę wam się przyznać, że szczerze nie pamiętam w jakiej, bo tyle tego było ... podejrzewam, że był to Rossmann, ale nie jestem na 100 % pewna. 
Ten po środku udało mi się kupić w Tesco na stoisku z kosmetykami. Jest to lakier pękający. Nie wiem tylko dlaczego, ale kiedy pomaluję nim paznokcie i zaczynają "pękać" to owszem pękają, ale tylko pionowo. Wygląda to trochę dziwnie lecz także ma swój urok. 
Kolejne lakiery zamówiłam przez internet. Nie mam jeszcze o nich wyrobionego zdania, bo minęło zaledwie kilka dni i nie zdążyłam ich jeszcze przetestować. Podejrzewam, że super się sprawdzą, bo mam już kilka lakierów z tych firm i są naprawdę w porządku. Może jak znajdę trochę czasu to napiszę wam któregoś dnia ich recenzję. 


Kolejnymi rzeczami, które udało mi się kupić są szminki do ust. Mogliście je zauważyć u mnie już wcześniej, bo miałam podobne. Właściwie to tę sowę miałam nawet taką samą. Nie wiem dlaczego, ale czasami (a właściwie to prawie zawsze) mam tak, że jak już coś przetestuję i mi się spodoba to zawsze do tego wracam. Mam na myśli to, że gdy np. przetestuję szminkę to zawsze już będę używała tej samej i nie będę chciała niczego zmieniać. Tym razem było tak samo. Gdy zauważyłam, że kończy mi się błyszczyk w tej sowie od razu pobiegłam do biedronki, żeby kupić drugi. Ze szminką Eos było tak samo tylko, że ją kupiłam przez internet. Niestety nie było takiej samej jaką miałam wcześniej, ale była bardzo podobna. Właściwie to różniła się tylko kolorem i to minimalnie. 


Kolejnymi rzeczami, które nabyłam były kosmetyki. Pierwsze co kupiłam to tusz do rzęs. Od kilku miesięcy używam tuszu z tej samej firmy i jestem zadowolona, więc jak na razie nie widzę potrzeby, żeby to zmieniać. Do tego zakupiłam sobie eyeliner z firmy Rimmel. Jest bardzo wydajny i świetnie się trzyma. Na allegro zamówiłam sobie również białą kredkę do oczu. W sumie to moja stara trzyma się jeszcze całkiem nieźle, ale najbardziej zależało mi po prostu na temperówce. Poza tym była od tego samego dostawcy co niektóre rzeczy, więc nie musiałam dodatkowo płacić za przesyłkę.
Tak jak w przypadku lakierów nie wiem czy się sprawdzi, bo jeszcze jej nie testowałam.


Teraz równie ważna rzecz, która powinna znaleźć się tuż za lakierami, a mianowicie naklejki i ozdoby do paznokci. Jak zwykle kupiłam sobie moje ulubione piórka, które pojawiają się dość często na moim blogu. Poza tym dokupiłam sobie także zestaw małych ozdób do paznokci. Przez te kilka dni zdążyłam je już przetestować i muszę wam powiedzieć, że nie spodziewałam się, że są aż tak dobre. Wydawało mi się, że jeżeli taki dość duży zestaw kosztuje 12 zł to pewnie jest to jakaś chińska tandeta. Jednak powiem wam, że się myliłam. Wszystko się świetnie trzyma i nie odpada. Do tego ozdóbki są od spodu pokryte takim jakby materiałem co sprawia, że są elastyczne i bardzo łatwo się je nakłada. Oczywiście nie mogło zabraknąć naklejek do French Manicure. Mimo iż bardzo rzadko ich używam to jednak zawsze mam je w kosmetyczce (choć w sumie sama nie wiem dlaczego, ale niech już będą). Następnie kupiłam sobie tasiemki do ozdabiania paznokci. Nie zaszalałam za bardzo z kolorami i wzięłam tylko złote i srebrne. 


Kolejne są brokaty. I tu muszę wam powiedzieć, że po raz pierwszy wzięłam inny kolor niż zwykle. Oczywiście nie zrobiłam tego z własnej woli. Po prostu dostawca, od którego zazwyczaj zamawiałam nie miał moich ulubionych kolorów. Pierwszy (patrząc od lewej) jest to najzwyklejszy brokat, który można dostać w każdym sklepie, w którym są lakiery do paznokci. Drugi natomiast to brokat, który po utwardzeniu lakieru hybrydowego daje nam efekt syrenki.  


Kolejne moje nabytki (i chyba już ostatnie) to cyrkonie do paznokci. Zazwyczaj zamawiałam tylko srebrne no i czasami złote. Tym razem postanowiłam pójść na całość i zamówić sobie wszystkie dostępne kolory. Myślę, że już niedługo wstawię wam jakieś paznokcie z nimi. 


Na dzisiaj to tyle ...... .
Jak się pewnie domyślacie zdjęcia robiłam wieczorem, więc jak zwykle nie są zbyt wyraźne. :-)
Mam nadzieję, że wam się podobało!
Do zobaczenia w kolejnym poście!