niedziela, 14 lutego 2016

Walentynkowy makijaż

Hejka!
Dziś są walentynki, więc mam dla was coś specjalnego!
Nie będę pisała o prezentach, ani o miłości. Właściwie to do napisania tego posta zainspirowała mnie moja przyjaciółka Ewelina. Już wcześniej miałam plany odnośnie dzisiejszego dnia, ale były one nico inne niż te, które zaraz zobaczycie. Wiem, że większość dziewczyn czytających mojego bloga po prostu nie ma chłopaka. Mówię, że dziewczyny, bo raczej nie wydaje mi się, żeby jakiś chłopak czytał blogi tego typu, ale jeżeli taki jest to też kieruję te zdanie do niego. Dlatego też uważam, że nie ma sensu, żebym pisała o czymś czego nikt nie będzie czytał, a nawet jeżeli już przeczyta to i tak nic z tą wiedzą przecież nie zrobi. Poza tym ja obecnie też jestem singielką, więc nawet nie miałabym o czy za bardzo pisać. 


Nie przedłużając mam dzisiaj dla was kilka propozycji walentynkowego makijażu. Niektóre z nich sprawdzą się również do noszenia na co dzień, ale nie wszystkie, bo nie wyobrażam sobie chodzić na co dzień do szkoły np. w takich ustach. Myślę, że nauczycielom też mogłyby się one niespodobać.
Jednak z racji tego, że są walentynki można sobie pozwolić na odrobinę zabawy. <3


Myślę, że świetnym dodatkiem do takich ust jest walentynkowy manicure. Nie jest on trudny w wykonaniu, a prezentuje się naprawdę świetnie. Gdyby nie było widać (pewnie się domyślacie, że jak zwykle malowałam paznokcie wieczorem) to i paznokcie, i szminka są takiego samego koloru. 


Kolejną moją propozycją są oczy, chyba najważniejszy element w całym makijażu. Na początku zastanawiałam się czy nie pomalować ich na czerwono lub na różowo, ale pomyślałam sobie, że to nie wyglądałoby dobrze. Z jednej strony są walentynki, a jaki kolor kojarzy nam się z walentynkami? Oczywiście czerwony. Z drugiej jednak strony pomyślałam, że nie można przesadzić z jednym kolorem, bo będziemy wyglądać "trochę" dziwnie jeżeli będziemy chodzić po ulicy całe na czerwono. Zwłaszcza, że ten kolor oprócz walentynek kojarzy się z agresją, a przecież nie o to nam chodzi. Po dłuższych zastanowieniach postawiłam na niebieski z domieszką czarnego. Myślę, że same oczy wyglądają naprawdę zjawiskowo, a w całym makijażu świetnie kontrastują z ustami. 


Wszystko to jest bardzo łatwe w wykonaniu, bo jak wiecie ja też nie jestem profesjonalistką, a mimo to dałam radę. Jeżeli będziecie chcieli, żebym w jakimś poście pokazała wam dokładnie jak taki makijaż zrobić wystarczy, że napiszecie o tym w komentarzu. To byłoby na tyle w dzisiejszym poście mam nadzieję, że fajnie wam się czytało. Teraz zabieramy się do roboty i możemy się cieszyć wspaniałym walentynkowym makijażem. 



Dajcie znać czy podobają wam się posty tego typu. Mam nadzieję, że do zobaczenia!
Papa!


7 komentarzy:

  1. uwielbiam czytaćo make upach i modzie, oby więcej takich wpisów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy makijaż, zwłaszcza sposób w jaki pomalowałaś usta. Oby więcej takich postów :)

    Pozdrawiam,
    julalula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy makijaż, bardzo podoba mi się sposób w jaki pomalowałaś usta <3
    xx Zaczytana

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie pomalowałaś usta i te paznokcie są przecudne :D Całość jest idealna :)
    http://life-patuu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo kreatywnie! Post jak najbardziej mi sie podoba i prosze o takich więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny makijaż :)
    Będe zaglądać częściej do ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny makijaz super wyglądasz i piękne paznokcie :)
    Prosze o wiecej takich postów bo są super :)

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń