sobota, 9 kwietnia 2016

Kolejny haul zakupowy

Hejka!
Dziś jak pewnie widzicie po tytule mam dla was kolejny haul zakupowy!
Jakoś tydzień temu wzięło mnie na sprzątanie moich kosmetyków i lakierów. Podczas tych porządków uświadomiłam sobie, że kończy mi się kilka lakierów, że gdzieś zgubiłam moją kredkę do oczu i takie tam inne ... . 
Postanowiłam, więc wybrać się do sklepu, żeby uzupełnić braki ... .
No, ale jak to ja ... gdy już weszłam na dział z kosmetykami to po prostu nie mogłam się oprzeć. Tyle tam było pięknych rzeczy, że postanowiłam je po prostu kupić. Oczywiście starałam się powstrzymać i ograniczyć zakupy chociaż do połowy, ale pewnie wiecie, że to nie jest takie łatwe.
Chociaż są też tego plusy: przez jakiś czas moi rodzice mają ze mną spokój no, a wy macie kolejny post, więc nie ma na co narzekać. 
Nie przedłużając pokarzę wam co udało mi się zdobyć ... .


Zacznijmy od lakierów ... .


Tu szczególną uwagę zwrócę zwłaszcza na te dwa lakiery, ponieważ mają one taki jakby "metaliczny" efekt. Na zdjęciu może nie jest to aż tak dobrze widoczne, ale po pomalowaniu paznokcie są właśnie takie jak opakowanie. 
Kiedyś na pewno zrobię wam osobny post o tych lakierach i opowiem coś więcej.


A tak się prezentują wszystkie lakiery. Wiem, że nie pasują do siebie kolorystycznie, ale zależało mi na tym, żeby pokazać wam efekt od razu i nie zmywać co chwilę paznokci tylko po tym by zrobić nowe zdjęcie :-).


(oczywiście co do tych ozdóbek, zwłaszcza w podwójnych lakierach to lepszy efekt uzyskacie jak pomalujecie paznokcie dwa razy, ja niestety pomalowałam raz)

Kolejną rzeczą, którą kupiłam jest kuferek z kosmetykami.
Właściwie to nawet nie przyszło mi do głowy, żeby go brać. To akurat zaproponował mi mój tata, 
a ja oczywiście nie protestowałam. 


Reszta to już same podstawowe rzeczy takie jak korektor czy kredka do oczu, więc myślę, że nie ma sensu tego pokazywać. Poza kosmetykami i lakierami kupiłam jeszcze kilka sukienek i koszulek, ale o tym zrobię jakiś osobny post ze stylizacjami.
Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że wam się podobało i zostaniecie ze mną na dłużej. 
Papa!



niedziela, 3 kwietnia 2016

Moja przygoda z rysowaniem #3

Hejka!
Witam was bardzo serdecznie w bardzo dłuuugo wyczekiwanym poście! 
Mianowicie mam na myśli kolejny wpis o "mojej przygodzie z rysowaniem".
Chciałam post ten napisać już jakieś kilka tygodni temu, ale jak pewnie wiecie w tym czasie dość dużo się wydarzyło i były ważniejsze tematy, o których chciałam pisać. 
No, ale teraz już tu jestem, więc nie przedłużając zapraszam was do oglądania moich prac. 

Pierwsze co chciałabym wam dzisiaj pokazać to moje pierwsze drzewo.
Tak jak większość moich pierwszych rysunków rysowałam je z książki, którą pewnie już znacie, bo nie raz pokazywałam ją w poprzednich postach z tej serii.


Tu dla porównania z oryginałem.


Kolejny obrazek to mój pierwszy pejzaż. Może nie wyszedł mi on zbyt pięknie, ale myślę, że jak na pierwszy raz to wygląda całkiem przyzwoicie. 


Mam nadzieję, że dzisiejszy dość krótki post wam się spodobał i zostaniecie ze mną na dłużej.
Teraz już na sam koniec mam dla was informację dotyczącą właśnie tej serii. Nie wiem kiedy pojawi się kolejny post o rysowaniu i czy w ogóle się pojawi, bo póki co to pokazałam wam już wszystkie moje rysunki. Oczywiście jeżeli uda mi się narysować coś nowego to niezwłocznie o tym napiszę, ale to raczej nie nastąpi zbyt szybko, bo wiadomo do tego potrzebny jest czas, którego ja nie mam za wiele .. .
Na dzisiaj to tyle, do zobaczenia w kolejnym poście!
Papa!